piątek, 9 października 2009
Targi Książki w Krakowie
wtorek, 1 września 2009
UWAGA UWAGA UWAGA!!!
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Miejsce Pamięci Narodowej w Łambinowicach
Pierwsza pieczę nad nami sprawowała mgr Renata Wilkoszewska, kierownik działu oświatowo-wystawienniczego. Oprowadziła nas po wystawach stałych, które znajdują się w Muzeum, przybliżając nam historię Łambinowic, jako obozu jenieckiego, obozu pracy. Niestety, panią Renatę wezwały ważne obowiązki związane z obchodami 70-lecia wybuchu II Wojny Światowej i nie mogła dokończyć oprowadzania po salach muzealnych.
Na ratunek jej przyszła dr Anna Wickiewicz, która z pasją, bardzo ciekawie opowiedziała nam o kolejnych etapach powstawania i funkcjonowania obozu jenieckiego, o jego rozmieszczeniu, strukturze, o jeńcach. Kiedy już zapoznano nas ze wszystkimi wystawami stałymi, padła propozycja zwiedzenia terenów poobozowych, na co bardzo chętnie przystałyśmy. Część z nas pojechała autobusem z Anną Wickiewicz odwiedzić Stary Cmentarz Jeniecki oraz tereny po obozie pracy, a także Stary Cmentarz Jeńców Radzieckich i Pomnik Martyrologii Jeńców Wojennych. Zaś pokaźnych rozmiarów grupa zwiedziła wyżej wymienione Miejsca Pamięci Narodowej na rowerach. Grupie tej przewodził mgr Andrzej Prajel.
Stary Cmentarz Jeniecki położony jest poza granicami wsi, w lesie przy dawnej jednostce wojskowej, która działała w Łambinowicach jeszcze do 2000 roku. Początkowo był to cmentarz żołnierzy i jeńców francuskich, którzy pod koniec XIX wieku, po wojnie francusko-pruskiej zostali przetransportowani do jednego z pierwszych obozów jenieckich w Polsce. Cmentarz obejmował 52 mogiły oraz pomnik poświęcony wszystkim poległym. Podczas I Wojny Światowej Stary Cmentarz Jeniecki został powiększony o blisko 7 tysięcy mogił i kilka pomników poświęconych poległym, między innymi pomnik poświęcony przez Serbów wszystkim poległym, a także pomniki poświęcone jeńcom włoskim i radzieckim.
Podczas 20-lecia międzywojennego grzebano tu również miejscowych mieszkańców, niemieckich imigrantów (dzieci i dorosłych). W czasie II Wojny Światowej cmentarz powiększył się o kolejne tysiące mogił, tysiące pomordowanych. Mało jest zachowanych mogił indywidualnych. W tym okresie poległych i jeńców grzebano w masowych mogiłach, często poza wydzielonym terenem cmentarza. W roku 1968 Cmentarz został uznany za Pomnik Pamięci Narodowej, od 2002 roku nazywany jest Miejscem Pamięci Narodowej.
Z Cmentarza leśną drogą pojechaliśmy zwiedzać tereny poobozowe. Nasz kolejny przystanek to Cmentarz Jeńców Radzieckich i Pomnik Martyrologii Jeńców Wojennych. Miejsce to znajduje się blisko Stalagu 318/VIII F (344) Lamsdorf, w którym przetrzymywano pojmanych podczas II Wojny Światowej. To właśnie tam odkryto zbiorowe mogiły jeńców radzieckich, jeńców najgorzej traktowanych podczas wojny. Grzebano ich warstwami w bezimiennych mogiłach. W 1964 roku postawiono tu Pomnik Martyrologii Jeńców Wojennych dla uczczenia pamięci wszystkich ofiar II Wojny Światowej.
Pomnik ten tworzą dwa potężne pylony, ozdobione rzeźbami figuralnymi. Został on zaprojektowany przez zespół: Jan Borowczak, Jerzy Beski, Marian Nowak i Florian Jesionowski. W pobliżu pomnika w 1994 r. postawiono krzyż według projektu Mariana Nowaka. Od 1968 roku cmentarz jest jednym z obiektów Pomnika Pamięci Narodowej, przemianowanego w 2002 roku na Miejsce Pamięci Narodowej w Łambinowicach.
Później przejechaliśmy na teren Stalagu 318/VIII F (344) Lamsdorf, zwanego inaczej Russenlager. Głównie przetrzymywano w nim jeńców radzieckich, ale byli w nim także żołnierze polscy, rumuńscy, jugosławiańscy, greccy i inni. W 1944 roku przewieziono tu powstańców warszawskich (ok. 6 tysięcy) i słowackich (ok. 1,5 tysiąca). Znaleźli się tu między innymi Roman Bratny, Stanisław Ryszard Dobrowolski, Józef Radzymiński. Warunki bytowe w obozie "radzieckim" były znacznie gorsze niż te w pobliskim obozie "brytyjskim". Tu jeńcy cierpieli głód, często umierali. Przetrwać pomagała im działalność kulturalna, po której zachowało się wiele pamiątek do dziś przechowywanych w Muzeum.
Jedną z takich pamiątek był rękopis sztuki, napisanej przez jeńca radzieckiego "Żyć za wszelką cenę". Przed całkowitym zniszczeniem uratował ją dyrektor Muzeum, Edmund Nowak, który również wpadł na pomysł, by sztukę tę przybliżyć ludziom. Poprosił o pomoc Andrzeja Czernika, opolskiego reżysera teatralnego i tak powstała sztuka, wystawiana na terenach poobozowych na początku września, na którą zostałyśmy serdecznie zaproszone. (Sztuka będzie wystawiana codziennie do 1 do 4 września 2009 r. o godzinie 19.50 - trwa około godziny).
To już ostatni przystanek na naszej drodze. Symboliczny Cmentarz ofiar Obozu Pracy w Łambinowicach. W Polsce po wojnie zorganizowano wiele takich obozów pracy dla ludności niemieckiej. Obóz łambinowicki jest dość kontrowersyjnym miejscem. Był obozem przesiedleńczym, represyjnym, izolacyjnym, w którym osadzono nie tylko nazistów, ale i ludność polską z pobliskich wsi. Złe traktowanie, głód, zimno oraz epidemia tyfusu plamistego spowodowała, iż wielu z przetrzymywanych zmarło. Grzebano ich na tyłach obozu w bezimiennych pojedynczych lub masowych mogiłach.
Na upamiętnienie ofiar obozu długo trzeba było czekać, głównie z przyczyn politycznych. Trwało to długo i odbywało się w atmosferze sporów między stroną polską a niemiecką. W końcu w roku 1991 ustawiono drewniany krzyż łaciński na końcu drogi prowadzącej do obozu, w pobliżu której chowano zmarłych. W 1995 roku ustawiono dodatkowy śląski krzyż pokutny, zaś w niedużej odległości w latach 2000-2002 utworzono cmentarz ofiar obozu pracy. Na chwilę obecną znanych jest 1140 nazwisk osób, które właśnie tam zostały pochowane.
Na zakończenie pobytu zostałyśmy poczęstowane kawą i śląskim kołaczem, który ze smakiem zjadłyśmy na świeżym powietrzu. Myślę, że czas spędzony w Łambinowicach nie był czasem straconym. Na pewno wiele z nas dowiedziało się nowych rzeczy o historii naszych opolskich terenów. Dodatkowo spędziłyśmy miły, aktywny dzień, pogoda dopisała, przejażdżka rowerowa była strzałem w dziesiątkę. Połączyłyśmy przyjemne z pożytecznym. Wydaje mi się, że przynajmniej niektóre z nas jeszcze kiedyś wrócą do Łambinowic. Choćby na wspomniane wyżej przedstawienie.
środa, 26 sierpnia 2009
Łambinowice! - nadciągamy ;)
Program wyjazdu:
- zwiedzanie aktualnej wystawy w Muzeum ,
- wykład na temat wystawiennictwa,
- zwiedzanie całego terenu Obozu z możliwością wypożyczenia rowerów dla grupy, więc prosimy o odpowiedni strój. Osoby, które nie jeżdżą na rowerze prosimy o zabranie wygodnego obuwia,
- wspólny posiłek (koszt ubezpieczenia wyniósł 3 zł, pozostałe pieniądze na jedzonko).
Powrót przewidujemy na godzinę ok. 15:30, najpóźniej 16:00 (już w Opolu, na ul. Oleskiej).
Serdecznie wszystkich raz jeszcze zapraszamy i życzymy owocnego wyjazdu. :)
czwartek, 23 lipca 2009
No to w drogę - Krosno/Sanok
- 7:00 - wyjazd z Katowic albo Gliwic (koleżanki z Opola lub innych miast dojeżdżają na miejsce zbiórki),
- ok. 11:00 - przyjazd do Krosna,
- 11:00 - 13:00 - spotkanie w Krośnieńskiej Bibliotece Publicznej, spotkanie z Dyrekcją i bibliotekarzami, Centrum Multimedialne. Strona domowa KBP,
- 13:00 - 15:00 - zwiedzanie Krosna z przewodnikiem (rynek, ratusz, Bazylika Farna), możliwość zakupu szkła artystycznego ze słynnej Krośnieńskich Hut Szkła. Najnowszą kolekcję z Huty Krośnieńskiej prezentujemy TUTAJ :)
- 15:00 - obiad,
- 16:00 - zwiedzanie drewnianego XIV - wiecznego kościółka w Haczowie, wpisanego na listę UNESCO,
- 19:00 - wieczorny spacer po Rymanowie Zdroju (bardzo blisko Klimkówki). Noclegi w Klimkówce. Kolacja we własnym zakresie.
4 września 2009 r. (piątek)
- 9:00 - po śniadaniu wyjazd do Sanoka,
- 9:30 - 11:00 - zwiedzanie zamku gotyckiego, mieszczącego Muzeum Historyczne w Sanoku, m.in. zbiory ikon XV - XIX wiek, prace Zdzisława Beksińskiego. Więcej na stronie MUZEUM,
- 11:00 - 13:00 - zwiedzanie Sanoka, cerkwi prawosławnej, ratusza; możliwość zakupu ikon, wizyta w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Sanoku.
- 13:00 - wyjazd do Iwonicza Zdroju. Tam obiad, a następnie zwiedzanie Iwonicza,
- 18:00 -19.00 - wyjazd w drogę powrotną.
wtorek, 7 lipca 2009
ŁAMBINOWICE
Drogie koleżanki i koledzy, zwłaszcza ci, którzy zapisali się na wycieczkę do Centralnego Muzeum Jeńców Wojennych w Łambinowicach. Otóż informujemy, że wyjazd odbędzie się. Spotykamy się wszyscy dnia 28 sierpnia 2009 r. (piątek) o godzinie 8:15 na ulicy Oleskiej (przy dawnym "Komforcie"). Powrót ok. godziny 16:00.
środa, 6 maja 2009
"Miasto pewnej Wieży"
Wejście na teren Klasztoru
Ale Jasna Góra to również piękny Skarbiec, w którym możemy znaleźć przecudnej urody biżuterię, dewocjonalia. To również Sala Rycerska, Bastion Św. Rocha, piękne zielone tereny wokół Klasztoru, zabytkowa broń, kaplice, kapliczki i oczywiście BIBLIOTEKA. Przepiękna biblioteka. "Klasztor jasnogórski posiada bardzo bogatą bibliotekę. Zawiera ona ponad 13 tysięcy starodruków oraz średniowieczne rękopisy iluminowane. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują unikatowe kodeksy manuskryptów z XV wieku, oraz z królewskich zbiorów Jagiellonów. Przed pożarem w 1690 r. Księgozbiór przechowywany był w jednym z pomieszczeń wieży kościoła. W latach 1736-39 w zachodnim skrzydle klasztoru wzniesiono dużą dwukondygnacyjną salę, i wyposażono ją we wspaniałe umeblowanie. Składa się nań zespół szaf, oraz dwa duże stoły, wszystko dekorowane jest intarsjami / ponad dwadzieścia gatunków drzew/. Autorem był artysta stolarz paulin brat Grzegorz Woźniakowic. Takie informacje, dotyczące biblioteki, można znaleźć na stronie KLASZTORU.
Biblioteka, choć niewielkich rozmiarów, sprawia piorunujące wrażenie. W pewnym momencie podczas zwiedzania Klasztoru, wchodzi się do sali, gdzie niemal od samej podłogi po sam sufit na wszystkich czterech ścianach są książki. Piękne. Każda ukryta w specjalnie przygotowanej dla niej okładce. Wszystko to są starodruki, których konserwacja, "utrzymanie" są raz, że pracochłonne, a dwa kosztowne. Jednak jakie to uczucie trzymać w rękach taaaaaaaaki kawałek historii. O bibliotece, o jej zbiorach, konserwacji tych zbiorów z wielkim zapałem opowiadał nam ojciec Jarosław Łuniewski, dr nauk filologicznych, bibliolog. Opowiadał tak ciekawie, że szkoda było kończyć nasze spotkanie w tej przepięknej bibliotece.
Ojciec Jarosław Łuniewski z zapałem opowiada o historii jasnogórskich starodruków
Po zwiedzaniu biblioteki - czas wolny. Mogliśmy jeszcze raz sami powrócić do miejsc, które zwiedzaliśmy z przewodnikami. Każdy z nas ruszył w swoją stronę, jedni do Skarbca, inni do Sanktuarium, jeszcze inni zwiedzić ekspozycje w muzeum jasnogórskim, posilić się lub zwyczajnie posiedzieć na ławeczce i poodpoczywać po męczącym, pełnym wrażeń dniu. Około godziny 15-tej ruszyliśmy w drogę powrotną. Myślę, że wielu z nas odwiedzi na pewno Jasną Górę jeszcze nie raz. Zachęcam wówczas do zwiedzenia biblioteki jasnogórskiej, jeśli oczywiście będzie taka możliwość.
Skarbnik po wizycie w Skarbcu :)
Oczywiście, zapraszamy do zwiedzenia naszej GALERII
wtorek, 5 maja 2009
Muzeum Powstania Warszawskiego
Na początku kwietnia 2008 r. Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich, działających przy Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu zorganizowało wyjazd szkoleniowy do Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie. Udział w nim wzięli również członkowie naszego Koła: Jadwiga Kotulska, Elżbieta Dziewulska, Kamila Szczepańska, Beata Śliwińska i Małgorzata Buszyńska. 
Pięknie rozmieszczone ekspozycje, wiele rekwizytów z czasów Powstania Warszawskiego, sprzęt z II Wojny Światowej, dokumenty, listy powstańców, ich rzeczy prywatne, wreszcie pomysł oprowadzania zwiedzających według klucza oraz świetnie przygotowani przewodnicy to naprawdę duży atut tegoż Muzeum. Teren Muzeum oblepiony jest
kartkami z kalendarza, począwszy od pierwszego do ostatniego dnia powstania. Głównymi punktami zwiedzania są poszczególne akcje przeprowadzane podczas powstania - np. Akcja Burza, jak i zwrotne momenty II Wojny Światowej. Owe karteczki z kalendarza można zbierać i stworzyć swój własny kalendarz Powstania Warszawskiego.
Tutaj na zachętę wklejam stronę wirtualnego Muzeum Powstania Warszawskiego. Możliwe, że kogoś zachęci do zwiedzenia tego realnego. :)
Po zwiedzaniu Muzeum podjechaliśmy autobusem bliżej Starego Miasta, by jeszcze tam popatrzeć na Kolumnę Zygmunta, na Zamek Królewski, zjeść obiadek lub wypić kawę i podelektować się ciastkiem. Aż wreszcie zapakowaliśmy się z powrotem do autobusu i ruszyliśmy w drogę powrotną. Jeszcze długo w autobusie dało się słyszeć słowa zachwytu nad Muzeum Powstania Warszawskiego. Myślę, że w pełni zasłużone. :)
Przed Muzeum Powstania Warszawskiego fot. M.B.
Pani Ela przed Zamkiem Królewskim fot. M. B.
Więcej zdjęć z wyjazdu w GALERII :)



